do kasy suma: 0,00 zł
Kategorie blog
Kłusownicza hekatomba w pszczyńskich lasach. Recenzja ksiązki „Kiedy diabeł kule nosił” 0
Kłusownicza hekatomba w pszczyńskich lasach. Recenzja ksiązki „Kiedy diabeł kule nosił”

„Kiedy diabeł kule nosi” to nieco metaforyczny polski tytuł wspomnień Willy’ego Benzela, ostatniego łowczego na dworze księcia von Pless w Pszczynie, nawiązujący do śmiertelnego zagrożenia ze strony kłusowników, które niemal na każdym kroku czyhało na funkcjonariuszy leśnych w śląskich dobrach Hochbergow. Książka, w przekładzie Romana Sikory, ukazała się nakładem Wydawnictwa Atra World jako trzecia pozycja z cyklu Exclusive Collection. Nakład jest numerowany i liczy tylko 99 egz. (dodruku nie przewidziano). Oryginalny, niemiecki tytuł jest o wiele bardziej jednoznaczny: „Auge um Auge. Im Kampf gegen Wilderer und Forstfrevler”, czyli „Oko w oko. Walka z kłusownikami i przestępcami leśnymi”.

Autor rozpoczyna swoje wspomnienia, sięgając do czasów dzieciństwa spędzonego na Pomorzu Zachodnim i pisząc o tym, jak wraz z bratem towarzyszył ojcu w interwencji przeciw kłusownikowi. Mocno osadziło się to w pamięci młodzieńca i z pewnością wywarło wpływ na jego charakter. Osobowość myśliwego kształtowały również zdarzenia z późniejszej praktyki leśnej i początków kariery zawodowej, w czasie której z rąk kłusownika zginął jego przyjaciel.

Determinacja pruskich leśników w zwalczaniu kłusownictwa, które panoszyło się na podległym im terenie, była ogromna. Nic zresztą dziwnego, szkody czynione w zwierzostanie w następstwie nielegalnego pozyskiwania były bowiem dotkliwe. Niejednokrotnie poza sezonem polowań ginęły przyszłościowe, obserwowane przez kilka sezonów byki jeleni, które znajdowały się pod specjalną pieczą funkcjonariuszy leśnych. Nie było też litości dla cielnych lub prowadzących łań. Kłusownicy odcisnęli również piętno na pszczyńskiej populacji żubrów.

Nade wszystko w przeciwdziałaniu nielegalnemu procederowi ważny był jednak rozsądek. Kto w przypływie odwagi w pojedynkę próbował zuchwale stawiać czoła uzbrojonym i pozbawionym skrupułów kłusownikom, ten narażał własne życie. Nieraz przyszło organizować poszukiwania zaginionych kolegów, zamordowanych w bezpośredniej konfrontacji lub w akcie zemsty.

Historie przytaczane we wspomnieniach przez Benzela to podręcznikowy obraz  okrucieństwa, braku jakiejkolwiek etyki i bezwzględności kłusowników. Stawianie czoła kłusowniczej hekatombie, jak określa to autor, nie było łatwe i często wymagało uciekania się do zmyślnych forteli. Konieczne było też ścisłe współdziałanie ze sobą leśników pracujących w sąsiednich rewirach.

Książka to jednak nie tylko wciągające i napisane z lekkością, niekiedy makabryczne, a innym razem dowcipne historie spotkań z leśnymi przestępcami (złodziejom drewna i choinek autor poświęca niewiele miejsca), lecz także osadzony w tle głównej narracji obraz etosu przedwojennego leśnika – funkcjonariusza leśnego, opis stosunków społecznych, a w pewnym sensie również przemian gospodarczych oraz ustrojowych i sytuacji bytowej  ludności zamieszkującej Górny Śląsk w pierwszej połowie XX w. Na jej kartach, nieco na marginesie toczących się opowieści, znajdziemy także interesujące informacje o sposobach zarządzania zwierzyną w pszczyńskich dobrach. Dzięki dość precyzyjnym opisom z numeracją oddziałów czy nazwami miejscowości myśliwi dziś polujący w tych okolicach bez większego trudu zlokalizują w terenie miejsca przedstawianych  zdarzeń.

Książka „Kiedy diabeł kule nosi” (oprawa twarda, format 170 x 242 mm, 174 s.)

APr | Brać Łowiecka 12/2023

Komentarze do wpisu (0)

Tel.: 22 822 03 34 | E-mail: sklep@oikos.net.pl | Adres: ul. Kaliska 1/9, 02-316 Warszawa | Jesteśmy do Twojej dyspozycji: pon-pt: 800 - 1600

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium