Do panteonu pogromców tygrysów-ludojadów, takich jak Jim Corbett i Harry Caldwell, których polscy czytelnicy mogli poznać dzięki wydawnictwu Atra World, dołącza Kesri Singh, nadzorca łowiecki indyjskich maharadżów, który swoją funkcję pełnił od lat 20. do połowy ubiegłego wieku. Swoimi przygodami łowieckimi i opisami zaledwie kilkunastu z przeszło tysiąca spotkań z dużymi drapieżnikami, którymi był zafascynowany, dzieli się na kartach książki „Jeden człowiek i tysiąc tygrysów”.
Polowanie na tygrysy od podszewki. Recenzja książki „Jeden człowiek i tysiąc tygrysów”
Od Kaukazu po Mandżurię. Recenzja książki „W borach Mandżurii” i „18 dni łowów na kaukazie”
Niedawno nakładem wydawnictwa Atra World ukazały się dwie książki przybliżające świat polowań na Dalekim Wschodzie i w górach Kaukazu przełomu XIX i XX w.
Bojkow na wojnie i emigracji. Recenzja książki „Tajga Szumi"
„Tajga szumi” to kolejna część wspomnień Mikołaja Bojkowa – myśliwego i łowcy tygrysów, oficera armii carskiej, zamiłowanego pisarza i podróżnika – przełożona na język polski przez Bogdana Michalaka i wydana nakładem wydawnictwa Atra World w serii „Rubieże Tajgi”. Tym razem, inaczej niż we wcześniejszym „Bezkresie tajgi”, autor koncentruje się przede wszystkim na niemyśliwskiej części swojego barwnego życiorysu. Nie szczędzi jednak wzmianek o niekiedy mrożących krew w żyłach przygodach łowieckich. A to hunhuzi nachodzą miejsce odpoczynku nemroda po polowaniu na pióro, a to lampart czyha na jego życie na postrzelonym i niepodniesionym rogaczu. Wreszcie myśliwi ledwie uchodzą z życiem ostrzelani przez łotrzyka po dojściu do ubitego poprzedniego wieczoru iziubra. Była to ponoć często praktykowana metoda zdobywania drogocennych pantów. Czy zasada „oko za oko” obowiązywała w tajdze bezwzględnie? Odpowiedź na to pytanie czytelnik odnajdzie w trakcie lektury.